Podopieczni (w tym do adopcji)

Florian – w trakcie leczenia

26.02 Do naszych podopiecznych dołączył FLOREK, który jest ofiarą wypadku samochodowego… ma niedowład tylnych łapek, jest cały obolały, nie daje dotykać brzuszka, łapek i ogonka, dodatkowo ma śrut w tylnej łapce (choć nie wiadomo kiedy został postrzelony). Z powodu bólu nie siusia. Stara się nie ruszać i mimo, że kuwetka blisko, to wciąż za daleko… 

Każdy dotyk, który powoduje najmniejszy ból, wywołuje krzyk przerażenia. Uszy wymagają leczenia (na jednym robi się ropień), ma katar i obolałe gardło – a to wszystko z potwornego wychłodzenia – potrafi spać pod wełnianym pledem z termoforem i wcale nie jest mu gorąco!

Dobre wieści są takie, że jego życiu nic nie zagraża, kocurek ma ogromny apetyt i jest bardzo dzielny. Czeka go natomiast leczenie i jeszcze dłuższa rehabilitacja – fizyczna i psychiczna.

Grumbar – do adopcji

24.01. Grumbar zwany Księciuniem, bo każe sobie podawać jedzenie do łóżka 😉 trafił do nas wymęczony kocim katarem oraz zapaleniem pęcherza. To taki praski bamber dla którego podawanie musów to obraza ;p. Je mięso, najchętniej skrzydełka albo półudka z kurczaka i szynkę. Wody nie pija, ale mleko bez laktozy i śmietankę bardzo chętnie. Obecnie jego celem jest osiągnąć kształt idealny, czyli kształt kuli 😀 Jest już w pełni zdrowia oraz wykastrowany. Bardzo fajnie zachowuje się w stosunku do innych kotów. Zaprzyjaźnił się ze staruszkiem Charliem z DT i razem śpią na jednym kocyku na łóżku. To taki spokojny misio. Nigdy nie nasikał poza kuwetą ani nie znaczył, nawet przed kastracją. Nawet maluchy go nie wkurzają 😉

Telefon w sprawie adopcji: 660 027 736

 

Lubar – w trakcie leczenia

20.12_ Lubar przyjechał do schroniska zabiedzony, brudny i z przerzedzonym futrem. Dość szybko nastąpiła poprawa, ale…nie trwała zbyt długo i tak oto Lubar stał się najdłużej przebywającym kotem w schronisku z ziejącymi ranami (na razie niewiadomego pochodzenia), ze stabilizatorem na stawie skokowym (starszy uraz), oraz z kompletnie zerowym zainteresowaniem ze strony adoptujących 🙁 A Lubar to wspaniały kot! Przyjazny, kontaktowy, uwielbiający człowieka i gruchający tak, że z powodzeniem mógłby konkurować ze stadem gołębi! <3

 

20.12_1 20.12_2 20.12.

 

 

 

 

 

 

 

Charlie i Lola – do adopcji

23.09.

 

Maluchy to wulkany energii. Dogadają się z innymi zwierzętami (obecnie mieszkają z dorosłymi kotami, z którymi żyją w znakomitej komitywie), a także z dziećmi 

Szukamy dla nich kochającego opiekuna i bezpiecznego, niewychodzącego domu.

Kontakt w sprawie adopcji: Kasia 606 499 566.

Amor – do adopcji

27.02

Ten biało-bury 4-letni kawaler jest zrównoważonym gentelmanem, który uwielbia towarzystwo człowieka, drzemki i wołowinkę (w tej kolejności).Głaskanie jest wysoce wskazane, a miejscem na poduszce trzeba się z Amorem podzielić 😉
Amor może zamieszkać z innymi kotami (bądź psami). Odnajdzie się też w domu z dziećmi, na zaczepki nie reaguje drapaniem ani gryzieniem.

Amor jest wykastrowany, zaszczepiony, testy ujemne. Idealnie korzysta z kuwety. Z powodu wady przegrody nosowej ma tendencje do kataru. Nie wymaga to dodatkowego leczenia, ale trzeba być świadomym, że Amor może częściej kichać niż zwykły kot. Poza tym jest zdrowym kotem o cudownej, ciepłej osobowości.

Kontakt w sprawie adopcji: 698 384 505

09.10.

pierwsze

 

 

 

 

 

Waruszka – do adopcji

22.12.Z radością ogłaszamy, że nasza Waruszka rozgląda się za domem stałym. To około 15-letnia kotka, której ulubionym zajęciem jest sen, a przedmiotem pełna miseczka.  Miłośniczka rybnych smaków i kefiru, nie drapie mebli i nie psoci, za to chętnie spędza czas u boku opiekunów a smyrana za uszkiem delikatnie mruczy.
Testy ujemne, życia wewnętrznego brak. 
Szukamy odpowiedzialnego domu niewychodzącego z zabezpieczonymi oknami, najchętniej na wyłączność lub z drugim równie spokojnym, starszym kotem.

Waruszka przebywa obecnie w domu tymczasowym na warszawskim Mokotowie. W sprawie adopcji i chęci zapoznania się z kotką zapraszamy do kontaktu telefonicznego pod numerem: 786 818 484 lub poprzez fanpage na www.facebook.com/gpkmrau

10.08.

 

 

 

 

 

Sansita – w trakcie leczenia

07.08.

 

 

 

 

 

Mikser – do adopcji

czerwiec_1 Mikser to spokojny i opanowany, ale też bardzo ciekawski kilkuletni kocurek. W jego hierarchii wartości na pierwszym miejscu jest pełna miseczka, a na drugim kolanka i głaskanie. Jest kotem, który potrzebuje dużo ludzkiej uwagi, chętnie towarzyszy w codziennych czynnościach, do snu lubi się przytulić, a pogłaskany natychmiast zaczyna mruczeć. Mikser pozytywnie reaguje na inne koty, może zamieszkać z kocim towarzyszem o podobnym charakterze, ale pod warunkiem, wystarczające dużej liczby rąk do wygłaskania obu kotów. Poradzi sobie też doskonale jako rozpieszczany jedynak. W przyszłym domu nie może być psów, których Mikser zdecydowanie się boi. Stan zdrowia Miksera uległ znacznej poprawie od kiedy trafił do DT, ale jego przyszli opiekunowie muszą liczyć się z koniecznością jego regularnego kontrolowania. W chwili obecnej najważniejsze jest dbanie o poprawę odporności (Mikser jest w trakcie doleczania kociego kataru). W najbliższych kilku miesięcy Mikser będzie wymagał przeprowadzania kontrolnego badania USG.
Mikser przebywa w Warszawie. Kontakt w sprawie adopcji: Kasia 60649956

 

Kapar – do adopcji

unnamed kapar

 

 

 

 

Podleczony Kapar  szuka domu. To przemiły i dosyć spokojny kot. Jest nosicielem wirusa Felv, dlatego może zamieszkać tylko z innym nosicielem tego wirusa lub jako jedynak.

Kontakt w sprawie adopcji: 606 499 566

 

Amisz – do adopcji

 

 

 

 

 

Amisz każdy widzi. I tak! jest tak duży na jakiego wygląda 🙂 Do tego przeobrzydliwie miły, nieabsorbujący i kontaktowy. Wie, że jest Amiszem 😉 Kocur szuka domu, który będzie w stanie dołożyć do jego utrzymania ok. 90 zł na lek, który otrzymuje na stałe w związku z (kompletnie niezaraźliwym i niegroźnym dla innych domowników) schorzeniem.
Kontakt w sprawie adopcji: 660 027 736.

Istvan – do adopcji z Latte

Istvan, do niedawna Istvan 242/15, od 6 sierpnia już tylko Istvan. Kolejny emeryt pod opieką GPK Mrau. Kawaler 10+. Istvan przez ponad miesiąc dawał sobie bardzo dobrze radę w schronisku, od początku dzięki wspaniałemu charakterowi oraz uroczej aparycji stając się naszym ulubieńcem. Mimo ewidentnych zalet Istvan nie doczekał się w „normalnym” trybie na nowy dom, który by go bezwarunkowo pokochał. Z czasem natomiast osłabł, upały na pewno miały w tym swój udział, schudł, stracił humor, pod koniec prawie nie miał już siły chodzić. Mieliśmy jeszcze nadzieję, że się podniesie, ale niestety ostatecznie trzeba go zabrać ze schroniska. Trafił do wolontariuszki Mirandy.
Pierwsza wizyta u weterynarza poza schroniskiem wykazała: Gorączkę 40 stopni, odwodnienie, powiększone węzły chlonne i zaglucenie po oskrzela. Waga 2300 – malutko jak na takiego dużego kota. Istvan dostał dwa antybiotyki plus wzmacniacze i witaminy. I tak przez następne dni. Nie pomaga fakt, że Istvan nie ma apetytu, a zęby, lub raczej to co z nich zostało, wymagają pilnej interwencji.
Trzymajcie mocno kciuki za Istvana, bo to jeszcze nie pora na niego…

 

Latte – do adopcji z Istvanem

Około 8 letni kocurek. Zabrany ze schroniska tuż po kwarantannie po 6 dobie niejedzenia. Kot w ewidentnej depresji oraz z nadżerkami w pyszczku. W domu od razu odżył oraz nawet zaczął troszkę jeść.
Podejrzewamy, że Latte jest kotem z pseudohodowlii. Ma bardzo duże problemy behawioralne, boi się panicznie nowych ludzi, dźwięków.

 

 

 

Sati 

Do schroniska dla bezdomnych zwierząt trafiła w październiku 2014.
Sati to młoda kotka, ma nie więcej niż 2 lata. Jest bardzo proludzka, uwielbia pieszczoty, lubi być noszona na rękach. Mruczy wtedy pięknie i ugniata łapkami.
Wciąż ufa ludziom pomimo dramatycznych przejść.
Sati w schronisku zachorowała na paskudne zapalenie pęcherza. W krótkim czasie sporo schudła. Zauważono, że coś jest nie tak z jej ogonem, może nie mieć w nim czucia.
W styczniu 2015 do Sati uśmiechnęło się szczęście – znalazła się osoba chcąca ją adoptować, pomimo problemów zdrowotnych.
Niestety po kilku dniach Sati wróciła do schroniska, bo opieka nad nią przerosła adoptującego – kotka popuszczała mocz i miała biegunkę.
Wstępna diagnoza: kotka ma niedowład ogonka, podczas korzystania z kuwety nie jest w stanie go podnieść i dlatego go zasikuje. Wskazanie – amputacja, ma to zlikwidować wszystkie problemy.
Nie mogliśmy pozwolić, żeby dalej tkwiła w schronisku i znaleźliśmy jej dom tymczasowy w zaprzyjaźnionej Fundacji Chata Zwierzaka.