Wieści od Furki

329
Kilka słów z życia Furki:)
Furka jest już po zabiegu.Na wykonanym rtg w projekcji bocznej i strzałkowej widać zrost kości piszczelowej.Zrost nie jest w pełni zakończony, ale widoczny jest wyraźny postęp w stosunku do stanu z ostatniego badania.Nóżka zrosła się, ale jej „ustawienie” różni się nieznacznie od anatomicznego lekkim załamaniem osi kończyny w płaszczyźnie przednio-tylnej i boczno-przyśrodkowej. Oznacza to, że kotka będzie stawiała prawą tylną nóżkę troszeczkę bardziej w bok. Stabilizator został usunięty. W kości piszczelowej pozostały otwory po wszczepach, które zarosną w ciągu mniej więcej 6 tygodni. Dr założył na kończynę miękki opatrunek z łupkami usztywniającymi na przedniej i tylnej jej powierzchni.
W opatrunku wycięte są okienka w celu umożliwienia oddychania ranom po gwoździach i odleżynom po stabilizatorze.
Dodatkowo okazało się, że najprawdopodobniej Furka została wcześniej wykastrowana z dojścia bocznego.
W związku z koniecznością ochrony nerek kotki przed nefrotoksycznym działaniem leków podawanych podczas znieczulenia, Furka otrzymała tym razem narkozę wziewną.
Nie zdecydowałam się na wykonanie USG przed zabiegiem kastracji na [nie]obecność macicy z przydatkami, nie chcąc powiększać kosztów zabiegu Furki i wydłużać czasu oczekiwania na zdjęcie stabilizatora. Dzięki temu Furka miała znacznie mniej obciążającą nerki narkozę, choć droższą.
Furka przez najbliższe 2 tygodnie ma nosić klosz na łebku, potem nastąpi zdjęcie opatrunku z łapy.
Za 10 dni zdjęcie szwów skórnych. Przez najbliższy tydzień – antybiotyk.
Furka, choć niewybudzona do końca, goniła już wczoraj koty i wdrapywała mi się na kolana 😀

25-11-16-2

2511